sobota, 11 czerwca 2016

Trening hurliga

Bestia rano się zbuntował. Miał focha i w ostatniej chwili zrezygnował z treningu.


Z Bzyk na  swój poszedł bardzo chętnie mimo, że padało. Brzdąc w tym czasie trenował piłkę nożną.


Tymczasem ja miałam dzień ze szmatą. Pokój zabaw przechrzczony ostatnio na salon dziecięcy czysty jak rzadko ;).
Panowie asekuracyjnie wybrali się do parku.







piątek, 10 czerwca 2016

Tniemy

Mamy zwierzątko, na naszym domu zamieszkał ślimak ;).
Dzisiaj dzień "u fryzjera". Miał być mój ale Bestia się dopisał. Fkt nieco już zarósł. Bzyk natychmiast chciał dołączyć więc Marta go kosmetycznie podcięła :D.

Brzdąc oczywiście stanowczo odmówił kontaktu z nożyczkami.
Bestia obciął się na Lewandowskiego. Chłopcy mieli się bawić a ja upiększać.
Niestety Brzdąc spanikowany nie chciał zejść z moich kolan.
W tej sytuacji postanowiłyśmy przenieść się jednak do Marty.
Przynajmniej w spokoju obejrzeliśmy mecz otwarcia na Euro 2016 :D.

czwartek, 9 czerwca 2016

Sofa

W końcu ją mamy! Na starą nie mogłam już patrzeć i wyrzuciłam ją do pokoju zabaw. Chłopcy natychmiast przetestowali odporność nowego mebla na skakanie.


środa, 8 czerwca 2016

Inaczej

Poza Olą i Patrycją zwykle odwiedzają nas sami chłopcy, dzisiaj wpadła do nas również Jula.
M. postanowił pozwolić nam spokojnie poplotkować i zostawił nam tyko dwoje najmniejszych dzieci a starsze zabrał do parku.


Mogłyśmy wypić kawę nie podnosząc się co trzy minuty z krzeseł. Juli hamak też się spodobał.
Chłopcy wrócili wybiegani i z jednym wyjątkiem zadowoleni z wyprawy. Poganiali jeszcze chwilę i  trzeba było iść do łóżek.





wtorek, 7 czerwca 2016

3 urodziny Marysi

Słońca, szczęścia i spełnienia marzeń
Tymczasem u nas dzień jak co dzień. Pogoda nadal zachwyca i całe popołudnia spędzamy na dworze. Dzisiaj dla odmiany spacer nad rzeką.
Oczywiście nie mogło się obejść bez odśpiewania "Stu lat" via skype.

poniedziałek, 6 czerwca 2016

Kolejny rok

Szkoda, że już nigdy nie będzie inaczej, tylko tych rocznic będzie przybywać. Wkrótce Euro 2016.
Tak było 22 marca 2016, kiedy kibicowaliśmy w meczu Polska - Ukraina, w eliminacjach do MŚ 2014. Przegraliśmy wtedy 1:3.
Tęsknimy Zbychu.
Na dworze ciągle upał. Na tę okoliczność musiał być chłodnik i mizeria oraz obowiązkowy spacer po parku.

niedziela, 5 czerwca 2016

Gościmy się

Pojechaliśmy do Tralee. Najpierw Smyths i zakup obiecanych amiibo.
Potem ja się wyszalałam na zakupach a chłopcy na placu zabaw.
Obiad jak zwykle wybitny. Po obiedzie rodzinny relaks.
Po obiedzie mieliśmy się wspólnie wybrać na plażę. Niestety Patrycja źle się czuła i pojechaliśmy sami. Na plaży wyjątkowo ciepło jednak zaskoczył nas przypływ.
Chłopcy mimo wszystko postanowili się wykapać. Żeby dostać się na piaszczysty kawalątek trzeba się było przeprawić prze głazy.

Ponieważ miałam na nogach klapki zostałam, żeby popilnować Królisi.
Chłopcom zabawa bardzo się podobała. Znaleźli nawet kraba.
Następnym razem też się wybierzemy w trakcie przypływu.




piątek, 3 czerwca 2016

sobota, 23 kwietnia 2016